Snake Pass – recenzja quaza

Snake Pass – recenzja quaza

Wąż. Ten beznogi gad już od czasów Starego Testamentu nie cieszył się zbyt dobrym PijaRem. Mimo to przez lata próbowano nieco ocieplać wizerunek węża. Ot, chociażby na pewnych legendarnych telefonach wyświetlano fińską monodramę tragikomiczną o walce pewnego sympatycznego węża z jego autodestrukcyjnym, patologicznym łakomstwem. Temat niejednoznacznego, dualistycznego ukazania węża podejmował też znany, azjatycki reżyser Hideo…